Kursy SEO - co to wszystko warte
Przeglądam regularnie Goldenline, czasem coś mądrego napiszę (czasem też mniej mądrego)
Jakiś czas temu pojawił się wątek o studiach w zakresie SEO/SEM, jak zwykle dołożyłem swoje 3 grosze.
Poźniej przypomniał mi się wątek na blogu znanego niektórym Kill Billa, który raczył kiedyś swoim prześmiewczym stylem wspomnieć o kursach pozycjonowania, no i wybieram się z Karolem, na konferencję, w programie przewidują prelekcę, które wnioskujac z opisu czegoś mają uczyć. Okaże się.
Zachciało mi się myśleć, czasem jest to groźne, czasem daje dobre efekty (patrz reklama na jachtach )
Czy zorganizowana, w sensie studiów/kursu nauka SEO ma jakiś sens?
Wydaje mi się, że dość wątpliwy:
1. SEO nie chce dać się zamknąć w żadne ramy - to domysły, dociekania, opinie, własne doświadczenia -bardzo mało w tym konkretów - ciężko uczyć niekonkretnych rzeczy, szczególnie, że zdania bywają podzielone i moje doświadczenia i opinie nie muszą być zbieżne z opiniami innych “którzy w SEO siedzą”
2. Teoria bez doświadczenia to za mało, żeby móc się tym zajmować - to jak lekarz bez praktyk i stażu - niby umie, ale ja nie dałbym mu się pokroić.
3. Istotne szczegóły SEO zmieniają się szybciej niż mógłby zmieniać się program kursu.
Czy to znaczy, że kursy nie są nic warte? Nie byłbym, aż tak drastyczny w opiniach.
Można się nauczyć podstaw teoretycznych - to nie wystarczy do skutecznego pozycjonowania, ale zapewni niezłą podstawę do dalszego rozwoju.
W teorii mozliwe byłoby też stworzenie zajęć praktycznych, tylko nie wiem czy znaleźliby się chętni. Musiałyby sporo kosztować….. wraz z kursem warto byłoby dołączyć sprawdzone autorskie pomysły na budowę zaplecza, lub pakiet domen, serwerów i pracy programisty ![]()
wrzesień 4th, 2008 at 9:35 po południu
Idzcie na ten kurs.
Wezcie dyktafon
Potem dorysujcie tańczacą dupę.Może ważyć 130 kilo.
Skleicie to na Youtube programem VirtualDub
I wszyscy się posmiejemy
Poważnie
K>B
wrzesień 4th, 2008 at 10:42 po południu
Dyktafon to za mało, kamerę i porządny aparat fotograficzny powinien wystarczyć na niezapomniane wrażenia z konferencji.
wrzesień 7th, 2008 at 10:03 po południu
Walić to Panowie
Podstawą prowadzenia Bloga jest się nie bać !!!!
Nie bać pozwów sądowych nie bać kolegów czy firm.
Bo co to za firmy co to za koledzy to śmieci poprostu.
Prawda w Baranży Seo jest warta więcej niż wypociny pierdoły autoreklama pierdołow.
Leszek siedzisz na Goldenline widzisz pewnie jakie chujostwa i autoreklamy ludzie tam wypisują. Ludzi robieni miękim chujem.Słabi biedni itd 9szkoda gadac)
masz wybór albo jesteś za albo przeciw.
Wybór należy do Ciebie pytanie tylko dla kogo i po co prowadzisz tego bloga.Czy to ma być następny nudny blog o niczym o Seo ?
jesli odpowiesz sobie na to pytanie będziesz wiedział co masz zrobić.
Wybór jak w życiu nalezy do Ciebie
Show must go On
K.B :>
wrzesień 8th, 2008 at 9:44 przed południem
Robert, nie szukam poklasku pisząc tego bloga.
Jaka jest “SEO-prawda” wiemy. wiemy też co wywołuje próba jej opisywania.
Masz tu przykład:
http://www.goldenline.pl/forum/pozycjonowanie-stron-www/481912/s/1#8955278
Z PiO odeszło kilku moderatorów, przyszli nowi, bo tak powinno być, skoro lubią budować wokół SEO atmosferę mrocznych tajemnic niech tak będzie. zbawianie świata kłótniami i pyskówkami na GL, PiO, czy własnym blogu to jak walenie głową w ścianę. dobrze wiesz, że nic nie da.
Wole realizować swój pokrętny plan małymi kroczkami, niedługo w takiej tam gazecie ukaże się artykuł, może zrobimy coś razem z Karolem - walczyć z pieniaczami nie warto, nie kłotniami, bo to nic nie daje.